wtorek, 2 sierpnia 2016

Rodzinna komoda

Witam

Obiecałam, że wrócę z nowym postem, i wracam.. nie mogłam już dłużej czekać ;) Rodzinna komoda... dlaczego tak ją nazwałam ? Bo  zrobił ją mój brat gdy  miał ok 14 lat .... tak, własnoręcznie kleił elementy ( przeznaczone na płot ), szlifował, montował. Szuflady są bez prowadnic - nie ma co wymagać tego od dziecka ;) - a zaznaczę, że było to 15 lat temu . Pomalowana jakimś miętowym lakierem - kolor nawet ok, ale połysk już nie do końca. Wytaszczyłam ją z  piwnicy, bo nie raz już była spisana na straty. Nie było z nią wiele pracy - trzeba było tylko dobrze umyć, wykręcić uchwyty i zaszpachlować  pozostałe dziury i zabrać się do malowania.
Postanowiłam środek także pomalować - i ze względów estetycznych oraz dla odświeżenia.







Szuflady  w środku pomalowałam białą Casa Blancą - to samo zrobiłam z bokami komody.

Fronty szafek dostały kolor Gris - teraz dostępne również w pojemności 0,5l ! Cała gama kolorów ;)



Na fronty drzwiczek dodałam także kolorem French Grey mniejsze prostokąty - by dodać trochę głębi. Tym samym kolorem pomalowałam także płaską część szuflad.Środek szafki, dla kontrastu pomalowałam  kolorem Mint Cream. Całość zawoskowałam dwa razy.











Pozdrawiam, Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz